Siedzę i płaczę, płaczę i siedzę. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że tracę wszystkich, których kocham. Już straciłam. Nie cieszyłam się tym, że ich miałam, nie cieszyłam się chwilą. Nie potrafię jeszcze powiedzieć, że to koniec, ale.. Ale..
Przejdźmy do weselszej części dnia. Byłam dzisiaj z dziewczynami na szkoleniu. Widziałam człowieka królika i wgl.. Nie mam pomysłu na bardziej entuzjastycznie nastawioną notkę.
Płakałam dzisiaj jak gadałam z siostra. Jedno słowo, jedno słowo które mnie rozmiękczyło. Dula. Jednocześnie uśmiech i łzy. Umiecie tak? Ja i owszem, ale to nie były łzy szczęścia, były to łzy rozpaczy. Tęsknię.
Straciłam dwie ukochane osoby i boję się co będzie dalej.
Przepraszam, że tak rzadko piszę, ale wolicie nie czytac o moich stanach emocjonalnych. Ja jak to ja inna na wierzchu, inna w środku.
Paa ;*
Piosenka na dziś -link-
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz