sobota, 23 lutego 2013

Sobota.

Joł ziomki! Poziomki! Jak tam u was? U mnie zajebiscie. Sprzątalam w szafkach. Tak, tak dobrze czytacie SPRZĄTALAM. Mi też sie czasmi zdzarza.

Zjadłam obiad i poleciałam do Kotenienka. Tam mialyśmy z jej siostrą robić zdjęcia, ale nam się odechcialo. A tak btw informuję was, że zamierzam kupić ćwieki, a co mi tam ;p Zaszalejmy. I mam zamiar zrobić mega zajebiste szorty z ćwiekami. No. A wracając do Kotenieńka, poglądałyśmy kilka rzeczy na necie i musiałam niestety wrócić do domu.

Wrociłam, zjadłam dwa kawałki ciasta. Będę gruuba! Jak widzicie mój humor wraca. Trzeba być optymistą i walczyć o swoje. Ja się nie poddałam, jeszcze. I właśnie ogłaszam to publicznie . Koniec z Oliwerem. Nie będzie mi tu ten kretyn oczu mydlił. Dobra przyznam się, kocham tego wariata jak brata, ale to koniec. Nie mam zamiaru wracać do tego. Trzeba zacząć od nowa, i on i ja. I tak wiem, że to czyta ;D

No i z Nikolą miałyśmy dzisiaj propozycję wyjazdu na mecz do Barczewa. Ale twierdzę, iż bardzo dobrze się stało, bo było by gadanie.. A wolimy go z Kotenieńkiem nie słuchać. Tak!

Przepraszam, że nie rozpisuję się tak jak kiedyś, ale po prostu brak mi weny .. Wybaczcie czytelnicy ;d

Piosnka na dziś. -link- , nie przepadam za dubstepami, ale ten jest spoczi ;D

Paa ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz