Sobota. ;o
Wróciłam zbyt podekscytowana aby napisać notkę i za to was ludziska przepraszam serdecznie. Matko tylko nie Edward .! I głupia Fisza znowu go pokochał *u*. Ostatni raz miałam na niego fazę jakieś 3 lata temu xd. Achh on jest po prostu nieziemski.. I machnęłam sie i znowu sięgnęłam po tą niesamowicie niesamowitą książkę ;) Heee.. Matko jestem w niesamowitym stanie emocjonalnym ^^
Niedziela ;D
Nadal trzyma mnie faza po ukochanym Przed Świtem *u* Zakochana ja ;D pojechałam na 12 do kościoła, wróciłam i przykleiłam się znowu do książki ;) Nawet nie zauważyłam jak nastała 19 ;o Zdążyłam obrobić 600 stron ksiązki ;o Nie no to już z mojej strony na serio faza ;) Pisałam z Kotenieńkiem ale nic się nie dowiedziałam ;( No to poszłam spać oglądając Przed Świtem part1.
Poniedziałek. ;3
No to Kotenieńka nie było w sql. Przyszła Kundzia , pokazałam jej chusteczki a ona w brecht ;p Nie dziwię się sama też się śmiałam. Na polskim siadła ze mną bo Mańka nie było na początku lekcji. Obie przeżywałyśmy Przed świtem p2. Zjarane Edwardem ściągnęłysmy jego zdj i na tapete ;D Wiem Kotenieńku że uznasz nas za jakieś idiotki ;p I na przerwie zaczęły się spory Edward czy Jacob.? Ja z Kundzia oczywiście zażarcie broniłyśmy naszego wampirka.. Potem posżłam na próbę. Śpiewałam kolendy, a raczej się wydzierałam ;p Ja chyba nie potrafię śpiewać. ;p Potem była technika. Nasz boski tort ;p mniam . ;pp I boskie nakładanie kawałków przez Kase ;p I łapówka dla pana Marciniaka za niepytanie ;p I jaranie sie Edwardem po raz kolejny. Natomiast Kasia ma innego 'ukochanego'. Mianowicie Hache. Skończyłam na plastyce z Kundzia ramę. Wyszła przepięknie nieprzepiekna. Mi nigdy nic mojego sie nie podoba ;p Po lekcjach poszłam z Timonem po buty, których i tak nie kupił. Oj tam. Wracałam autobusem i oczywiście pan Damian musiał mi dokuczać. Raz zabrał mi wsuwkę, raz dusił, a raz zabrał kurtkę. Ale na szczęście wysiadł w Odrytach. Husteczki 'mola'.
A tymczasem spadam się pouczyć. Paa ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz