"Czy martwe, zamrożone serce może znowu bić? Czułem, że moje zaraz zacznie."
Kolejny cytat z mojego ukochanego "Zmierzchu". Martw, zmorożone serce.. Serce moje, twoje czy kogoś innego. Kolejny raz zastanawiam się nad swoimi uczuciami. A co jeśli stara miłość nie rdzewieje? Co jeśli nie da się zapomnieć? Miłość? Tak. Nie czuję się dobrze. Ale w tym momencie czuję, że żyję. Miłość jest wtedy gdy zdajesz sobie sprawę, z tego, że mimo czasu, który upłynął ty nadal dażysz drugą osobę tym samum uczuciem co kiedyś. Poczuj, że i twoje serce może kochać. Kochać drugą osobę. Ale szanuj to, że druga osoba postanowiła ułożyć sobie życie z kim innym. Nie każdy potrafi kochać wieczność. Niektóży kochają tylko chwilę. A chwila się ulatnia, jak stracone chwile. Ale ból przypomina ci o tym, że on kiedyś istniał, że byliście razem. Kiedyś nadejdzie moment, gdy on będzie cię potrzebował, a ty wtedy co? Pomożesz mu. Bo to miłośc. Nieskończona, wieczna miłośc. Zawsze był tylko on. I nie karz mi wybierać bo wybrałabym jego. Miłość. Tak krótkie słowo a ma już tyle definicji. Miłość jest tym czym obdarowujemy drugą osobę. Czy warto wspominać? Może to już nie wróci? A może to on jest tym jedynym? Może dla niego warto pojechać na koniec świata.
Dziękuję wam Kotenieńku i Oli za natchnienie.. :*
Normalnie Kocham Was .! ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz