piątek, 7 grudnia 2012

Piątunio ;p

Tak napisałaby pewna pani o której poinformowne osoby wiedzą. Jest piątek a ja czuję jakby była sobota. Szaleństwo ;p Dzisiaj była zbiórka. Wszystko by było ok gdyby nie mój ukochany kręgosłup;/ Czeka mnie nieprzespana noc z jego powodu ;/ W biedronce naciągnęłam tatusia na nowy tusz do rzęs a w zasadzie dwa ;p Stary mi się już kończy. A poza tym mam jeszcze kilka kosmetyków do zakupienia. Ale o tym później. Christina Perri w uchu i reszta świata się nie liczy;p Siedze z kotą i niucham świeczkę ;p  Jutro występ.. Żałosne. Moje włosy znowu ucierpią. I mam kolejne postanowienie. Od jutra znowu dieta drożdżowa. Nie ma bata. Kolejne piękne włosy! I znowu biorę się za sagę Zmierzch. Tym razem dam rade przeczytać ją po raz drugi! Oczekuje jakichś nowych piosenków bo Christina to za mało.. Wcinam pierniczki.. Coraz bliżej świeta.! Żyję od tygodnia bez jakiegokolwiek nałogu! Jupi! No dobra kłamię.. Czekolada..

Spadam. Buziaczki ;*
Kto zgadnie czego słucham rządzi ;p 

P. S. Wczoraj był Czwarteeczek .!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz