Dzień boooski ;D
Zaczęło się od tego, że jak co dzień poszłam do szkoły. Tak bywa. Następnie miałyśmy kilka występów z jasełkami. Wróciłyśmy do szkoły oddać zeszyt dla Ziuta. I poszłyśmy do Kasi.
Po drodze zaszłyśmy do Michałka. Dzwonimy do niego a on w Olsztynie. Dobijamy się do domu a tu nikt nie otwiera. Przyjechała jego babcia więc Kundzia pyta się czy jest Michał. Jego babcie odparła na to, że tak jest i nas do niego wpuściła. Oglądałyśmy na jego kompie zdjęcia. LoL. Szeństwo z siostrzyczką ;p Opuściłyśmy Michałka i udałyśmy się do Kasi.
U niej wypiłyśmy .. herbatkę ;p i zaczęłyśmy odwalać. Zaczęłyśmy od maty do tańczenia. Kundzia mistrzu ;p Nagrała nas jej siostra ;p Piekny film. Następnie my szalone wylazłyśmy na śnieg w skarpetkach ;p O matko ale był zimny ten śnieg. Następnie natapirowałyśmy włosy i zaczęłyśmy tańczyć do disco polo ;p Hah. I to jeszcze nie wszystko. Poszłyśmy na dwór, każda w nie swojej kurtce i z turbanem na głowie, które się troszkę rozwaliły. Na początku ciągałam Kundzię na sankach, ale potem ona spadła. Hah. Wlazłyśmy z Kaśką na staw. No i lajcik. Nie załamał się. Kundzia wrzuciła sanki. Lód się załamał ale nie tonęłyśmy;p Ja wylazłam. Kasia została. Kundzia drugi raz rzuciła sanki. Nic. Trzeci raz. Lód się załamał, woda się przedostała. Akcja ratunkowa Kaśki;p Potem zatańczyłyśmy Manuelki. Starałyśmy się namówić jej mamę aby przekonała ją do poloneza. No i nic to nie dało. Szkoda ;/ Poszłyśmy do kościoła. Siedziałyśmy i całą mszę sie brechtałyśmy ;p znaczy się rekolekcje. No i niestety nadszedł koniec naszego cudaśnego dnia.. Trzeba to kiedyś powtórzyć. Na pewno.
Spadam . Paa ;*
Kusia, Kundzia, Karola ;p
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz