wtorek, 11 grudnia 2012

Wtorek ;3

Dzisiaj było z-a-j-e-b-i-ś-c-i-e. Tylko pytanie czy Fisza nie potrafi zapominać. ? Ale chrzanić to. Moje wspomnienia powinny być dobre, a nie złe.

Dzisiaj była śmieszna próba kolędowania ;p Byłam na poprawie z histy z Kondziorkiem. Jak zwykle ściąganie na maxa ;p Cały dzień nakurwia mnie głowa. Już nie wyrabiam ;/

Achh. W końcu.! Przyznałaś się.! kochasz go.! Matko.. O miłość powinno się walczyć, ale w tym przypadku przyznaję Ci rację. On jest idiotą. Niedopuszczalnym idiota, takich jak on powinno się tępić.. Ale to przecież tylko deseczka. Ą...

I tak po krótce o wspomnieniach. Cieszmy się tymi, które nam zostały, tymi, które są dobre. Pamiętajmy tylko dobre, a nie złe chwile. I choć ja ciągle łudzę się nadzieją, że będzie dobrze wiem, że podsycam tylko w sobie nadzieję. Jest to złe.. Ale jak to ktoś kiedyś powiedział, jestem tylko blondynką.

Nie żałuję zeszłego roku. Dzięki niemu nauczyłam się żyć, nauczyłam się przyjaźni, prawdziwej miłości i tego jak o nią walczyć. Ach te pieprzone wspomnienia. Nauczyłam się tego, że miłość jest wieczna, jesli w ogóle istnieje coś takiego jak miłość. Czy to deseczka, czy słoma. Zwykle wracamy do swoich stałych uczuć. Nic na to nie poradzimy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz