Zaczynam. Więc specjalnie dla cb KOTENIEŃKU nadal będę prowadziła tego bloga. Nic nie zawieszam na razie.
Byłam dzisiaj znowu smutna. Dobita i wgl. Cały dzień zamulam. Była dzisiaj w Bwo. Kupiłam sb sukienkę i prezent dla Koteieńka. I kupiłam coś innego niż obiecałam. Przepraszm nie mogłam się oprzeć. ;p Nie no żarcik. Dostaniesz to co Ci obiecałam. Echh. Właśnie piszę wypracowanie na polski. Matko tego nie ma w internecie! Masakra. Szok i wgl.
Poza tym wkurwiona jestem. Nie no teraz jest chyba tylko jedna osoba, która potrafi mnie aż tak wyprowadzić z równowagi. Zabiję go jak tylko bd mogła.
Echh. Niedługo odpocznę od tego zgiełku i zamętu. Wyjadę stąd daleko. Nie mam ochoty już tutaj siedzieć. Na serio. Tabletki? Nie. żyły? Nie. No to co? Potrzebuję Ciebie! Tu i teraz! Chcę być z Tobą! Tak bardzo tęsknię.. Żałuję, że nie mogę się do Ciebie właśnie teraz przytulić. Od czego są prawdziwi przyjaciele.. To tylko dla nich jeszcze żyję. To tylko dla nich ciągle podsycam w sobie trn już i tak niknący płomien. Tyllko dla nich ciągle jestem. Jeśli mnie widzisz i się śmieję, wiedz, że to jest jedna z moich perfekcujnie wyrzeźbionych masek. Masek, które opanowałam już do perfekcji.
Kotecek <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz