Więc dzień ok. Zacznijmy od tego, że sobie pospałam troszkę dłużej i wyszłam z domu nieogarnięta. Jakoś tak zawsze wychodzi.
Miałam iść na zajęcia z fizyki rano i nie poszłam. Siedziałm z Kasią i poszłam na chemię. Musiałam pisać jakąś durną kartkę. Achh. Potem było jakoś nudno.
Mój umysł potrzebuje odpoczynku. Cała się trzęsę ze złości. Achh. Nabuzowana ja.
Poprawiłam poza tym pr kl z niemca na 5- ;D Szalona ja ;p
Nie mam pomysłu na kolejne notki i myśle o zawieszeniu bloga;/ Przykro mi moi czytacze, ale tak jakoś wychodzi.. Odezwę się jeszcze w jakiejś notce jak podejmę decyzję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz